Jak zrobić mandule?

Nie od dziś wiadomo, że mandula jest jedną z bardzo skutecznych przynęt na sandacza. W związku z tym w niniejszym artykule, zaprezentujemy proces wykonania takiej manduli. Artykuł przygotował kolega Tomasz Kadelski, szerzej znany w środowisku lubelskich wędkarzy jako Kadi.

Materiały i narzędzia potrzebne do użycia:

1. Stopery do uszu.

2. Drut Dental - u mnie 0,6.

3. Drut do wyginania oczek u mnie 3mm grubości.

4. Kotwice w dwóch rozmiarach w zależności od uznania.

5. Kombinerki, cęgi.

6. Nożyczki.

7. Imadełko.

8. Coś do ozdobienia.

Przed rozpoczęciem pracy przygotowałem sobie stopery wypalając w nich otwory wzdłuż ich osi, uważam że grubą igłą od strzykawki lepiej by się to dziurawiło ale niestety nie znalazłem nic tak ostrego pod ręką i w ruch poszedł cienki rozgrzany drut.

Zaczynamy pracę od skręcenia oczka na drucie. Ja owijam go w koło drutu 3mm grubości, łapię w imadełko i owijam jeden koniec wkoło drugiego. Uważam że minimum 3 owoje drutu zdadzą egzamin i będą miały odpowiednią moc.

Następnie większą kotwicę która będzie pierwszą w montażu, wkładamy w imadło wraz z drutem i owijamy go tak, żeby oczko wystawało poza groty kotwicy.

Na tak przygotowaną kotwicę naciągamy pierwszy stoper. I przygotowujemy kolejny drut. Należy pamiętać, żeby połączyć go z kotwicą zanim skręcimy oczko. Pozwoli nam to uniknąć używania kółeczek łącznikowych. Zrobiłem też takie z oczkami ale wtedy przerwy między elementami są moim zdaniem za duże.

Zakładamy na przymocowany drut drugi element naszej manduli i przygotowujemy po tym mniejszą kotwicę wraz z ostatnim elementem przynęty. Ja odcinam około połowy stopera bo kotwica jest mniejsza i wciągam w oczko kotwicy włosie z łańcucha choinkowego; można użyć piór do kogutów czy coś w ten deseń. Ja używałem tego co miałem.

Należy wymierzyć drut, tak aby ostatnie oczko do którego będziemy mocować mniejszą kotwicę nie wystawał poza stoper, aby efekt estetyczny oraz w miarę zadowalający. Skręcamy ostatnie połączenie i mandulka gotowa. Stopery do uszu są bardzo miękkie, plastyczne i wracają do swojego kształtu po zniekształceniu, co daje nam łatwo łączyć elementy. I mamy gotową przynętę własnej roboty.

Mandulki testuję w akwarium, gdzie po dwóch godzinach moknięcia, nadal stoją w pionie, co świadczy o tym że stopery nie wchłaniają wody na tyle aby zatonąć lub kłaść się na dnie.

Pozostaw odpowiedź

* Nick:
* E-mail: (nie będzie publikowany)
* Treść komentarza:
Przepisz kod